Grudniowy ślub Kasi i Dawida

Grudniowy ślub Kasi i Dawida

Na ślub Kasi i Dawida czekałem z niecierpliwością z kilku powodów. Jednym z nich był termin samego ślubu zaplanowany na grudzień. Do tej pory nie trafił mi się jeszcze żaden zimowy ślub, dlatego miałem nadzieję na śnieżny klimat. Niestety zimy u nas coraz słabsze i oprócz zimnego wiatru i szybko kończącego się dnia nic nie przypominało zimy.

Jedno było pewne, będzie to ślub wyjątkowy, wypełniony symboliką ale przede wszystkim głębokimi uczuciami i przeżywaniem tego dnia. Miałem okazje poznać ich już wcześniej na ślubie siostry Kasi – o tuuuuu https://jonski.eu/kinga-i-kuba/ i byłem przekonany, że tak właśnie będzie. To kolejny powód oczekiwania na ich ślub. Z ekscytacją łączył się również jak zwykle wzmożony stres, żeby zrobić wszystko aby ująć klimat tego dnia. Sami oceńcie 🙂

Z sesją plenerową czekaliśmy aż spadnie u nas śnieg i zrobi się zima. Po 2 miesiącach stwierdziłem, że raczej się nie doczekamy i sesję ustaliliśmy na luty. Tak się złożyło że dzień wcześniej sypnęło odrobiną białego 🙂

Ślub wykonany na dwa aparaty, w muzycznym klimacie napiszę, że pierwsze skrzypce grała Monia – https://mjfotografia.com/ ,a ja ją wspomagam od jakiegoś czasu i całkiem dobrze nam to wychodzi 🙂

 

Dodaj komentarz